Wszystkie zamieszczone w tekście cytaty są wyróżnione kolorem granatowym. Aby dowiedzieć się, skąd pochodzi dany cytat, należy kliknąć na dowolny jego fragment.

Chopin jako pedagog
1. Okoliczności pracy pedagogicznej Chopina


      W ostatnich latach pobytu w Warszawie Chopin niezbyt chętnie udzielał lekcji; jeżeli to czynił to raczej ze względu na prośby przyjaciół. Prawdziwą działalność pedagogiczną rozpoczął dopiero w Paryżu w roku 1832 i prowadził ją przez resztę swego życia. Udzielał lekcji od października do maja, przyjmując codziennie do pięciu uczniów. Lekcja trwała od 45 minut do 1 godziny. Nieraz jednak uczniom uzdolnionym i szczególnie lubianym poświęcał nawet kilka godzin. Częstotliwość spotkań była różna. Odbywały się one raz, czasami też dwa lub trzy razy w tygodniu, zależnie od dyspozycji Mistrza lub potrzeby uczniów. Bardziej niż u Liszta czy Kalkbrennera starano się o lekcje u Chopina. Brał za lekcję 20 franków, jeśli uczeń przychodził do niego, a 30 franków, jeśli sam musiał udać się do ucznia do domu. Nauczanie stanowiło główne źródło utrzymania Chopina. Odbywanie kilku lekcji w ciągu jednego dnia nazywał on "młynem".
      Trudno udzielić precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, ilu Chopin miał uczniów. Podawana na ogół liczba 150 wydaje się zawyżona, gdyż należy wątpić w wypowiedzi pewnych osób, które szczyciły się, że były jego uczniami. W owym czasie do dobrego tonu należało być uczniem Chopina, stąd też może te wypowiedzi, wiarygodność których nie jest całkiem pewna. Chopin mówił nieraz: "Nie dawałem mu lekcji, ale jeśli uważa, że może być mu to użyteczne, zostawcie go w spokoju. Niech będzie!".
      Trzeba zaznaczyć różne kategorie uczniów. Była wśród nich wielka liczba dyletantów (w pozytywnym znaczeniu tego słowa, używanym w XIX wieku) i około 20 profesjonalistów. Niektórzy kształcili się u niego przez cztery czy pięć lat, ale byli też i tacy, którym udzielił zaledwie kilku lekcji. Chopin nie uczył dzieci, ani początkujących; nie było też łatwo dostać się do niego.
      Reputacja Chopina jako pianisty i pedagoga sięgała daleko: oprócz uczniów Polaków - do których odnosił się ze szczególną predylekcją - oraz Francuzów, można wśród tego grona wymienić osoby pochodzące z Litwy, Rosji, Niemiec, Szwajcarii, Anglii, Szwecji i Norwegii.
      W niniejszej pracy opieram się głównie na wspomnieniach uczniów Chopina (dzienniki osobiste, korespondencja, wspomnienia pisane lub przekazane ustnie). Te źródła dotyczą około 20 osób, pomiędzy którymi znajdują się najbardziej wiarygodne odnośnie przedmiotu pracy, a są nimi: księżna Marcelina Czartoryska, Camille Dubois-0'Meara, Wilhelm Lenz, George Mathias, Karol Mikuli, Jane Stirling i inni.
      Maria von Harder wspomina: "Chopin był urodzonym pedagogiem, (...) nic nie uszło jego uwagi ani jasności słuchu. Do wszystkiego przykładał wielkie znaczenie. Cały był przejęty tym, co robił, a podczas lekcji był profesorem, prawdziwym profesorem". Na ogół siedział przy swoim fortepianie, podczas gdy uczeń grał na wielkim Pleyelu. Gdy spostrzegał najmniejszy błąd, polecał przegrywać fragment utworu na nowo. "Wiele razy cała lekcja przechodziła na zagraniu przez ucznia kilku taktów" - wspomina Mikuli. Był zazwyczaj bardzo grzeczny, pełen kurtuazji. Czasami jednak niedbalstwo grającego sprawiało, że stawał się chłodny. Ale najczęściej okazywał duże zrozumienie wobec osobistych trudności muzycznych ucznia. Umiał dodać odwagi i znajdywać słowa zachęty, które wyzwalały chęć do pracy i wysiłku. Jednej ze swych uczennic powiedział: "Mam wrażenie, że nie ośmielasz się grać tak jak czujesz. Miej pełne zaufanie we własne siły, chciej śpiewać jak Rubini, a na pewno ci się uda. Zapomnij, że jesteś słuchana, a wsłuchaj się zawsze w siebie. Widzę, że nieśmiałość i brak zaufania we własne siły przeszkadza ci grać jak potrafisz; idź swobodnie za swoją intuicją, nie wątp we własne siły, graj z całą swobodą". Był więc Chopin przewodnikiem pełnym delikatności, posiadał zarówno intuicję jak i wyczucie psychiki ucznia. Jest to jeszcze jeden z aspektów jego pedagogiki, zbyt może niedoceniony przez badaczy, a na który warto zwrócić uwagę.