Wszystkie zamieszczone w tekście cytaty są wyróżnione kolorem granatowym. Aby dowiedzieć się, skąd pochodzi dany cytat, należy kliknąć na dowolny jego fragment.

Dziedzictwo pedagogiczne Chopina


      Mówiąc o Chopinie, myślimy przeważnie o genialnym kompozytorze i jego Balladach, Mazurkach czy Scherzach. Tymczasem chopinowskie metody nauczania są zjawiskiem nie mniej nowatorskim i fascynującym, jak jego twórczość. Poprzez odkrywcze, zgodne z naturą spojrzenie na koncepcję gry otworzyły one drogę nowoczesnej pedagogice muzycznej. Chopin odwrócił się zdecydowanie od współczesnych mu profesorów fortepianu. Jego metoda polegała m.in. na dostosowaniu techniki gry do naturalnych właściwości anatomiczno - manualnych, a nie na naginaniu natury do z góry założonych, scholastycznych teorii, jak to było dotychczas.
      Uzyskanie maksimum elastyczności i swobody oraz pielęgnacja dźwięku w dotyku i słuchu - to dwie podstawowe rzeczy w nauczaniu Chopina w czasie jego pierwszych lekcji. Zamiast próżnych ćwiczeń mechanicznych stosowanych w ówczesnych czasach, zalecał swoim uczniom koncentrację słuchową, wysubtelnienie ucha, pracę wyobraźni i intelektu, przez co o sto lat wyprzedził Leimera i Giesekinga z ich metodą pracy nad repertuarem fortepianowym - z drugiej zaś strony zwracał uwagę na konieczność kontroli i odprężenia mięśni, na ową swobodę, którą być może miał na myśli, gdy mówił: "...lekko, łatwo...". Uzyskaniu tej swobody oraz najbardziej wygodnej i naturalnej pozycji ręki służyło ćwiczenie, jakie zadawał uczniom podczas pierwszej lekcji gry na fortepianie - pięciopalcówka e-fis-gis-ais-h, o której Henryk Neuhaus wyraził się, że jest ona "kamieniem węgielnym, jajkiem Kolumba, ziarnem pszenicy dającym tysięczny plon, (...)małą formułką bardziej ważką od wielu (teoretycznych) tomów". Logicznym następstwem tego ćwiczenia było rozpoczynanie grania gam od H-dur, co dla niektórych jeszcze dzisiaj wydawać się może praktyką szokującą. Jednak Chopin, jako nauczyciel gry na fortepianie, był dialektykiem, zdawał sobie sprawę, że teoria gry na fortepianie zajmująca się ręką i jej fizjologią, różna jest od teorii muzyki, gdzie na początku koła kwintowego znajduje się tonacja C-dur. Zwykł mawiać: "Może to źle, ale dlaczego wstydem jest pisać wbrew prawidłom?". Dlatego nie wahał się używać niespotykanej dotąd aplikatury, o ile wynikała ona z naturalnej budowy ręki, była logiczna i pozwalała w sposób łatwiejszy i lepszy oddać kompozytorski zamysł. W odróżnieniu od współczesnych mu profesorów fortepianu, którzy starali się "wyrównać" wszystkie palce, usiłując przez to nadać im jednakową siłę, Chopin uszanował indywidualność poszczególnych palców. Ich odmienność nie była dla niego wadą, lecz zaletą: wykorzystywał ją dla wydobycia różnych niuansów i odcieni dźwiękowych. "Tyle jest dźwięków, ile palców" - pisał. Przełamał szereg błędnych wniosków metodycznych gry na fortepianie, wynikających ze wzorowania się na technice gry klawesynowej. Zerwał z dawną szkołą palcową, zalecając używanie podczas gry nie tylko samych palców, ale również dłoni, przegubu, przedramienia i ramienia. Ukierunkował w ten sposób dalszy rozwój techniki pianistycznej.
      Oceniając dziedzictwo pedagogiczne Chopina nie można ograniczyć się tylko do analizy jego metod nauczania, bowiem wielką wartość dydaktyczną posiadają także jego dzieła, wśród których główne miejsce zajmują Etiudy. Chopin zdawał sobie sprawę, że wszystko co dotychczas stworzono w dziedzinie pedagogiki fortepianowej jest niewystarczające do zaspokojenia wymagań, jakie przed kompozytorem - pedagogiem stawiał rozwój nowoczesnej pianistyki. Do jego czasów etiuda była tylko ćwiczeniem wyrabiającym techniczną biegłość gry, pozbawionym większych ambicji artystycznych. Chopin potraktował etiudę w sposób nowatorski, łącząc w niej zarówno problemy techniczne, jak i przepojone romantyczną treścią pomysły artystyczne. Jego Etiudy zakreślają szeroki obszar zagadnień wykonawczych, stanowiąc niezastąpione studia gry zarówno dla zaawansowanych adeptów sztuki pianistycznej, jak i wirtuozów fortepianu. Można powiedzieć, że Etiudy oraz metoda Chopina zawarta w jego szkicach jak i wspomnieniach uczniów uzupełniają się nawzajem tworząc Chopinowską szkołę fortepianową.
      Mimo że trudno byłoby poprowadzić "pedagogiczne drzewo genealogiczne" od Chopina do czasów współczesnych, jako że kończy się ono na osobach jego uczniów, to jednak jego metoda dydaktyczna, dzięki swym ponadczasowym i rewolucyjnym wartościom, przetrwała do dnia dzisiejszego. Najlepszym dowodem tego są osiągnięcia takich pedagogów jak Henryk Neuhaus, który w swojej pracy sięgał do skarbca Chopinowskiego geniuszu pedagogicznego, kształcąc wielu wybitnych pianistów. Metoda dydaktyczna naszego Rodaka wyprzedziła o dziesiątki lat teorię gry fortepianowej i na co dzień potwierdza swoją aktualność. My, nauczyciele i uczniowie, powinniśmy zachowywać i rozwijać to dziedzictwo Chopina - pedagoga, pamiętając, że to właśnie on utorował drogę nowemu myśleniu pianistycznemu, wyzwolonemu z niewoli ciasnych regułek dawnych szkół i stworzył podstawy rozwoju współczesnej pedagogiki fortepianowej.